TOTALbet

Jeden z najlepszych kickboxerów ostatnich kilkunastu lat, Artur Kyshenko niedawno wpadł na testach antydopingowych. Mieszkający w Hiszpanii Ukrainiec dał się złapać po pojedynku z Yohanem Lidonem w 2019 roku na gali Arena Fight Championship. W stawce wspomnianej potyczki był pas organizacji w wadze do 81 kg. Weteran japońskiego K-1 MAX ustosunkował się ostatnio do owej wpadki, która wyklucza go z rywalizacji sportowej na terenie Francji do prawie końca czerwca 2023 roku.

TOTALbet

Witam wszystkich! Chciałbym odnieść się do oskarżeń dotyczących stosowania niedozwolonych środków dopingujących. Zacząłem walczyć zawodowo w 2006 roku. Walczyłem w różnych organizacjach. Wśród nich mogę wymienić: Glory, Enfusion, KOK, K-1, Kunlun, Mas Fight i wiele innych. Przez te wszystkie lata nigdy nie miałem problemów z testami antydopingowymi. Ostatnio jednak nowa, mała organizacja kickboxingu z Francji ogłosiła, że mój test antydopingowy dał wynik pozytywny. Co jeszcze ciekawsze, byłem jedyną osobą, której test dał taki wynik. Tylko najlepsi fighterzy na świecie są testowani i ich wynik jest pozytywny. Nie martwię się jednak. To jest dopiero początek. Niebawem powrócę z odpowiedzią. – skwitował Ukrainiec.

Walka z Yohanem Lidonem odbyła się 8 czerwca 2019 roku. W stawce walki był mistrzowski pas organizacji w wadze do 80 kg. Po pięciu rundach sędziowie wskazali mieszkającego w Barcelonie weterana jako zwycięzcę. Była to ostatnia walka Kyshenki w kickboxingu. Po raz ostatni widzieliśmy Ukraińca w ringu w pojedynku pięściarskim. Na gali słynnej grupy Matchroom Boxing Eddiego Hearna pokonał na dystansie sześciu rund w boksie zawodowym Beibiego Berrocala. Wspomniany debiut Artura w boksie miał miejsce w Barcelonie. Poniżej jeszcze przypominamy walkę z Lidonem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here