W październiku 2014 roku odbyła się gala King of Kings World GP w Gdańsku, na której wystąpiła plejada gwiazd światowego K-1. Wydarzenie było transmitowane na żywo na kanałach Fightbox HD oraz Eurosport i według wielu obserwatorów była to jedna z najmocniej obsadzonych kart walk w historii polskich gal K-1.

Gala odbyła się w ERGO Arena w Gdańsku i z uwagi na lokalizację karta walk po części składała się też z lokalnych zawodników. Kryspin Kalski wygrał swoją walkę efektownym KO w drugiej rundzie i było to świetne otwarcie dla blisko 3 tysięcy kibiców zgromadzonych na ogromnym obiekcie. Jednak publiczność zamarła i zamilkła już w drugiej rundzie drugiej walki gali, kiedy to Sergei Morari potężnym sierpem posłał na deski weterana polskiego kickboxingu Przemysława Ziemnickiego.

Kolejne walki to kolejne zwycięstwa polskich zawodników. Mariusz Cieśliński, Kamila Bałanda oraz Tomasz Makowski swoje walki wygrali. Co prawda popularny Maku padł ofiarą litewskich sędziów punktowych i pierwotnie walkę wytypowano ja jego rywala Karolisa Bulysa, ale po gali werdykt został zmieniony na należne Polskiemu zawodnikowi zwycięstwo.

W najważniejszej walce tej części gali wystąpić miał jeden z najbardziej utytułowanych polskich zawodników Piotr Kobylański, a jego rywalem miał być pewien młody, niezbyt jeszcze znany Marokańczyk z Holandii Ilias Bulaid. Nazwisko to dziś od razu kojarzone jest z Enfusion i pasem mistrzowskim, walkami w Chinach, a aktualnie startami dla Bellator MMA. W 2014 roku w internecie można było znaleźć zaledwie jeden artykuł na temat Bulaida i dotyczył on tego, że Enfusion postanowiło zainwestować w młody talent oferując mu kontrakt na 15 walk. Bez wątpienia była to jedna z najlepszych walk tej gali, w której młody Marokańczyk prezentował wachlarz technik ofensywnych, a Piotrek Kobylański ogromne serce do walki, nawet kiedy porozbijany mocno krwawił.

W drugiej części gali, która transmitowana była na żywo na kanale Eurosport. Były to jeszcze czasy przed przejęciem Eurosportu przez Discovery i sporty walki miały tam swoje miejsce w postaci programu FightKlub, który prowadził Samuel Pagal.

Głównymi i najważniejszymi daniami tej części karty walk były turniej wagi ciężkiej oraz dwa superfighty z udziałem największych gwiazd światowego K-1. W turnieju wzięli udział Tomasz Szczepkowski, Colin George, Michał Turyński oraz nieżyjący już Sergei Laschenko. Półfinały nie były najbardziej porywające i kończyły się decyzjami, a w przypadku walki Laschenko vs Turyński nawet rundą dodatkową. Zdecydowanie więcej emocji niosła ze sobą walka rezerwowa turnieju, której uczestnicy (Michał Wlazło i Robert Maruszak) nie pałali do siebie sympatią i dawali temu wyraz w mediach społecznościowych na długo przed wydarzeniem. Tą walkę wygrał Michał Wlazło.

W finale turnieju Laschenko szybko uporał się ze Szczepkowskim i wygrał WGP organizacji King of Kings. Jak się potem okazało Tomasz Szczepkowski wychodził do walki ze złamanym żebrem. Co gorsze była to ostatnia…w życiu walka ukraińskiego zawodnika. Laschenko został zamordowany w kwietniu 2015 roku w Odessie.

Pierwszym z dwóch wspominanych superfightów było starcie Sergeia Maslaboyeva z Łukaszem Butkiewiczem. Będący dziś w światowej czołówce kategorii -95 kg Maslaboyev pokonał Butkiewicza przez KO w drugiej rundzie. Była to zdecydowanie zbyt wysoko zawieszona poprzeczka dla mającego za sobą dłuższą przerwę od startów Butkiewicza.

21-letni Radosław Paczuski stanął przed największym wyzwaniem w swojej krótkiej wtedy karierze zawodowej. Reprezentujący wtedy klub Garuda Warszawa, a obecnie Uniq Fight Club Paczuski mierzył się z absolutnym topem światowego K-1 Arturem Kyshenko. Ukraiński zawodnik był świeżo po porażce z Karapetyanem na Glory 14 i przed walką z Paczuskim mówił w wywiadach, że nigdy nie lekceważy młodych zawodników. Uważał, że głodny i szukający wybicia się na rozpoznawalnym nazwisku zawodnik jest o wiele bardziej groźny niż ktoś o podobnym doświadczeniu i renomie do niego. Paczuski walkę zaczął dobrze, w pierwszej rundzie starając się wywierać presję na rywalu w czym dobrze się odnajdował.

Pierwsze problemy Polaka pojawiły się w końcówce drugiej rundy, kiedy Kyshenko zaczął systematycznie trafiać na korpus. W ostatnich sekundach rundy zawodnik z Ukrainy kąsał Paczuskiego niskimi kopnięciem czekając na lewy prosty, po którym błyskawicznie schodził z prawym na korpus lub lewym hakiem ponawianym sierpem. W ostatniej akcji rundy odwrócił tą kolejność i w odpowiedzi na lewy prosty zaatakował mocnym sierpowym, a kiedy rozbrzmiał gong dołożył jeszcze prawy na korpus. Po tym ciosie Radek Paczuski osunął się na ring. W trzeciej rundzie narożnik Paczuskiego podjął słuszną decyzję o przerwaniu pojedynku.

Dla będącego dziś #1 rankingu zawodowego K-1 w Polsce Radka Paczuskiego była to na pewno najcenniejsza i największa dawka doświadczenia w zawodowej karierze. Polak wyszedł do gwiazdy światowego formatu i przez połowę dystansu nie okazywał kompleksów starając się wypaść jak najlepiej przed kilkusetosobową grupą kibiców, którzy przyjechali za nim z całej Polski. Patrząc na dzisiejszą pozycję zawodnika Uniq Fight Club – zdecydowanie więcej zyskał na tej walce niż stracił.

KOK WORLD GP 2014  Gdańsk

+95 kg: Kryspin Kalski pokonał Andre Agbobly przez KO, runda 2
-77 kg: Sergei Morari pokonał Przemysława Ziemnickiego przez KO, runda 2
-62 kg: Mariusz Cieśliński pokonał Johna Arhelgera przez decyzję w dodatkowej rundzie
-65 kg: Kamila Bałanda pokonała Darię Albers przez decyzję
-61 kg: Karolis Buslylis pokonał Tomasza Makowskiego przez decyzję
67 kg:  Ilias Bulaid pokonał Piotra Kobylańskiego przez decyzję

Turniej wagi ciężkiej GP

+95 kg: Tomasz Szczepkowski pokonał Colin  George’a przez decyzję
+95 kg: Sergei Lascenko pokonał Michała Turyńskiego przez decyzję w dodatkowej rundzie
+95 kg: Michał Wlazło pokonał Roberta Maruszaka przez decyzję
– 91 kg: Sergei Maslobojev pokonał Łukasza Butkiewicza  przez KO, runda 2
-77 kg: Artur Kyshenko pokonał Radosława Paczuskiego przez poddanie walki przez narożnik, runda 2

Finał turnieju wagi ciężkiej GP

Sergei Lascenko pokonał Tomasza Szczepkowskiego przez TKO, runda 1

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here