Kurz bitewny po sobotniej, efektownej gali HFO: Aim High powoli opada, a dyrektor sportowy organizacji Łukasz Czarnowski podsumował pod względem sportowym to wydarzenie.

Celowo napisałem “przegrani” zamiast przegrani. Każdy z zawodników, który nie zakończył walki na swoją korzyść, zostawił po sobie dobre wrażenie i może liczyć na angaż przy kolejnych edycjach naszych gal.

Jakub Syc posłał rywala na deski, następnie sam się na nich znalazł, ale do ostatnich sekund walki stawiał na atak i ofensywę. Skończyło się KO, jednak serducha Kubie odmówić nie można!
Rafał Korczak mimo perturbacji z rywalem i PESELu 😉 zaczął walkę bardzo dobrze. To nie Rafał zaprezentował się źle, tylko Karol przewyższył oczekiwania.
Tomasz Konieczny był spisywany na porażkę, ale nie przeze mnie. Ja ciągle mówiłem, że Bartek będzie miał ciężką przeprawę i… miał. Tomek, zgodnie z oczekiwaniami, nie oddał nawet centymetra ringu przez cały czas trwania pojedynku. Bardzo dobra postawa Rzeszowianina.
Dominika Filec. Tu chyba nie trzeba nic pisać. Serce, upór, determinacja. Coś pięknego. Nawet rywalka Dominiki i jej narożnik przyznali, że tą walką więcej wygrała Dominika niż Marta. Niesamowita dziewczyna, jeszcze ją zobaczycie na HFO na 100%.
Michał Gęsiarz – terminator. Zaliczył deski w pierwszej rundzie i mimo to nie zrobił ani jednego kroku wstecz aż do ostatniego gongu. Jeden z dwóch aktorów, którzy stworzyli przepiękne widowisko. Mocne wymiany, podwójna garda, piękne kombinacje, takich zawodników zawsze miło się ogląda.

Jestem szczęśliwy mogąc współpracować z takimi zawodnikami!
Niedługo napiszę kilka słów o zwycięzcach !

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here