TOTALbet

W sobotę 2 października w hali ASG Arena (wcześniej Siemens Arena) odbyła się wielokrotnie przekładana gala organizacji King of Kings. Pierwotnie event miał odbyć się w marcu 2020, ale wszelkie plany zostały pokrzyżowane przez pandemię. Podczas imprezy miały zostać rozegrane trzy walki o pasy, z czego zobaczyliśmy… jedną. Nie zabrakło także reprezentantów warszawskiej Garudy i Copacabany.

TOTALbet

Oleg Mosznin po raz drugi pokonał Samuelisa Sorochovasa po rundzie dodatkowej, ale trzeba przyznać, że trenujący w Warszawie Białorusin zasłużył sobie na wygraną po trzech rundach. Miejscowych sędziów nie udało się jednak jakimś cudem przekonać i dopiero powtórne podkreślenie przewagi w czwartej odsłonie dało zwycięstwo podopiecznemu Dmitrija Kartela.

Naprawdę dobrą walkę dał Hubert Dylewski w konfrontacji z Janem Nausem. Polak, który wziął ten pojedynek na ostatnią chwilę, zaprezentował się korzystnie, przede wszystkim umiejętnie skracając dystans i karcąc Litwina lewym sierpem. Po wyrównanej konfrontacji dwóch punktowych wskazało jednak Nausa a jeden Dylewskiego.

Niesamowicie zacięty bój miał miejsce między Władimirem Hynżu a Raimondasem Avlaseviciusem. Zawodnicy nie szczędzili sobie mocnych ciosów, a Ukrainiec często wchodził z krótkimi kombinacjami w półdystans, czym sprawiał zawodnikowi Andriusa Sipaili mnóstwo problemów. Avlasevicius obudził się w drugiej rundzie, chociaż decyzja o jego wygranej budzi pewne wątpliwości.

Świetnie swój pojedynek zaczął Vladislav Shatunskyi z warszawskiej Copacabany, szybko doprowadzając do liczenia Dovydasa Dimsy. Zawodnik Igora Kołacina potem jednak nieco przygasł, a do głosu zaczął dochodzić przeciwnik. Ostatecznie jednak wygrana została przyznana zawodnikowi z Warszawy.

Nie brakło także zakończeń przed czasem. Nauris Lukosiunas już w pierwszej rundzie mocnym lewym sierpem znokautował Finna Larsona z Mike’s Gym, półfinalista turnieju MT A1 Mindaugas Narauskas trzema knockdownami w rundzie pokonał innego podopiecznego Big Mike’a Christiano Silvę, a w pojedynku otwierającym Ovidijus Pocius jednym ciosem posłał na deski Zygimantasa Kidikasa.

Nie obyło się również bez zamieszania poza ringiem. Henrikas Viksraitis nie wypełnił limitu wagowego do obrony pasa do 71 kg, wobec czego został pozbawiony tytułu. Zamiast tego zawalczył w wyższym limicie z Ołeksim Mychaiłowem, który pierwotnie planowany był dla Jana Nausa. Po stojącym na wysokim poziomie pojedynku Viksraitis odniósł zwycięstwo, ale z hali wyszedł już bez tytułu.

Odwołana została również walka o mistrzostwo tymczasowe do 65 kg. Matas Pultarazinskas miał mierzyć się z Vitasem Karosasem, ale problemy zdrowotne tego drugiego na ważeniu sprawiły, że pojedynek odwołano. Nie doszła do skutku również konfrontacja Naglisa Kanisauskasa ze zwycięzcą pierwszego turnieju Krwawego Sportu Dariuszem Rutkiewiczem. Polak został zatrzymany niedługo po przekroczeniu granicy polsko-litewskiej.

W main evencie o pas -77 kg w MMA Vitoldas Jagelo pokonał decyzją Zygimantasa Ramaskę.

Wyniki gali KoK World Series 2021 in Vilnius (2 października, ASG Arena, Wilno):
77 kg: Vitoldas Jagelo pok. Zygimantas Ramaska przez decyzję – o pas MMA Bushido
73 kg: Mindaugas Narauskas pok. Christiano Silva przez TKO 1R (3 knockdowny w jednej rundzie)
75 kg: Henrikas Viksraitis pok. Oleksii Mykhailo przez decyzję
69 kg: Nauris Lukosiunas pok. Finn Larson przez KO 1R (lewy sierp)
77 kg: Raimondas Avlasevicius pok. Vladimir Hynżu przez decyzję
73 kg: Jan Naus pok. Hubert Dylewski przez niejednogłośną decyzję
71 kg: Vladislav Shatunskyi pok. Gustas Dimsa przez większościowią decyzję
71 kg: Osvaldas Fedorovic pok. Aurimas Krukauskas przez TKO 1R (uderzenia) – MMA
67 kg: Oleg Moshnin pok. Samuelis Sorochovas przez decyzję (ExR)
+95 kg: Ovidijus Pocius pok. Zygimantas Kidikas przez KO 1R (prawy sierp)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here