TOTALbet

16 października w Tondiraba Ice Hall miała miejsce druga w tym roku gala King of Kings w Tallinnie. Na KoK 94 World Series in Tallinn poznaliśmy nowego tymczasowego posiadacza tytułu do 77 kg, oraz pierwszą historyczną mistrzynię litewskiego promotora.

TOTALbet

W main evencie Chico Kwasi bez najmniejszych problemów poradził sobie po pięciu rundach z Hendrikiem Themasem. Holender od pierwszej do ostatniej sekundy kontrolował walkę, nie dopuszczając przeciwnika do półdystansu, rozbijając go w każdej możliwej płaszczyźnie. Dla Estończyka był to powrót do organizacji po trzech latach i jedyny pozytyw, jaki wynika z jego występu to fakt, że przez 15 minut walki nie był ani razu wyliczony. Niemniej jednak pojedynek do jednej bramki.

Tego samego wieczoru odbył się turniej kobiet do 60 kg o pierwszy w historii organizacji tytuł mistrzowski. W pierwszym półfinale w rewanżu za czerwiec spotkały się Sigrid Kapanen i Astrid Johanna Grents. Po raz drugi wygrała Grents, która kontrolowała dwie pierwsze rundy. Z drugiej strony drabinki zobaczyliśmy Ilonę Wojdę i Ludovicę Ciarpaglini. Tym razem Włoszka wystąpiła w wyższym limicie wagowym i zaprezentowała się z naprawdę dobrej strony. Odwrotna pozycja, świetne wyczucie czasu i kopnięcia z kolanami lewą nogą zapewniły jej udział w finale. Zawodniczka z warszawskiej Garudy złapała rytm dopiero w trzeciej rundzie, kiedy częściej udawało się jej przechodzić do półdystansu i trafiać rywalkę technikami bokserskimi.

W estońsko-włoskim finale po trzech dziewięciu minutach akcji sędziowie zdecydowali o rundzie dodatkowej. W trakcie regulaminowego czasu Grents miała przewagę bokserską, ale fajterka z Florencji zrobiła bardzo dużą różnicę kopnięciami. Przede wszystkim lowkickami, których pod koniec Estonka nie chciała już przyjmować na wykroczną nogę. W czwartej odsłonie Ciarpaglini jednak zbyt mocno zaufała swojemu boksowi i zamiast lowów, zaczęła kopać middlekicki. Po po trzech kolejnych bardzo dobrych trzech minutach po niejednogłośnej decyzji pas powędrował do Astrid Grents.

Zwycięstwa odnieśli pozostali reprezentanci klubu z warszawskiego Grochowa. Oleg Mosznin bardzo pewnie wypunktował debiutującego zawodowo Karla-Margusa Hauda, a Władimir Hynżu po dwóch bardzo trudnych walkach do 77 kg tym razem w wyższej wadze pokonał kolegę klubowego Hendrika Themasa, Alekseya Larina.

W hitowo zapowiadającym się pojedynku Dmitrij Warec pokonał decyzją Otta Remmera, który po serii walk w wyższych limitach wrócił do kategorii -71 kg. Przez pierwsze dwie rundy obserwowaliśmy sporo nie do końca dozwolonych elementów muay thai. Co prawda obyło się bez łokci, ale przechwytów i wycinek nie brakowało. Nie zabrakło również Saenchai kicka, chociaż tym razem zupełnie nietrafionego. W trzeciej rundzie Białorusin wystrzelił błyskawicznym kopnięciem na głowę, czym podłączył Estończyka, co poskutkowało knockdownem. Równo z końcowym gongiem Remmer został wyliczony po raz drugi, tym razem na skutek przyjętych ciosów. Efekt – jednogłośne zwycięstwo podopiecznego Jurija Bułata.

Wyniki gali KoK 94 World Series in Tallinn (16 października, Tondiraba Ice Hall, Tallinn):
77 kg: Chico Kwasi pok. Hendrik Themas przez decyzję – o tymczasowy pas
60 kg: Astrid Johanna Grents pok. Ludovica Ciarpaglini przez niejednogłośną decyzję (ExR) – finał turnieju o pas
71 kg: Dmitriy Varets pok. Ott Remmer przez decyzję
60 kg: Ludovica Ciarpaglini pok. Ilona Wojda przez niejednogłośną decyzję – półfinał turnieju o pas
60 kg: Astrid Johanna Grents pok. Sigrid Kapanen przez decyzję – półfinał turnieju o pas
91 kg: Jevgeni Ravlussevits pok. Mohammed Shushan przez decyzję – boks (3×3 min)

85 kg: Vladimir Hynzhu pok. Aleksey Larin przez decyzję
77 kg: Sergei Strinza pok. Edvinas Bubelis przez TKO 2R (ciosy) – MMA semi-pro
63 kg: Oleg Moshnin pok. Karl-Margus Haud przez decyzję
60 kg: Stanislav Tenjugin pok. Siim Viljus przez decyzję – semi-pro

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here