Glory właśnie poinformowało, że jeden z czołowych zawodników wagi ciężkiej na świecie, Jamal Ben Saddik (35-7, 28 KO) podpisał nową umowę z czołową organizacją na świecie. Umowa ma charakter ekskluzywny i z tego powodu Marokańczyk musiał wycofać się z 8-osobowego turnieju wagi ciężkiej organizacji Oss Fighters, zaplanowanego na 8 lutego.

Zbliżający się do swoich 30-stych urodzin ‘Goliat’ ostatnią walkę stoczył na gali Glory 62 w Rotterdamie. Właściwie stoczył na niej trzy walki, pokonując kolejno: Juniora Tafę, Guto Inocente i Benjamina Adegbuyiego zwyciężając tym samym 8-osobowy turniej wagi ciężkiej, w którym brał udział również Arkadiusz Wrzosek.

Jeden z ciekawszych występów Marokańczyka miał miejsce w Rotterdamie na gali Glory 49. Ben Saddik walczył wtedy o pas mistrzowski wagi ciężkiej w starciu z broniącym tytułu Rico Verhoevenem. Pojedynek zakończył się porażką reprezentanta urodzonego w belgijskiej Antwerpii fightera ale postawił wtedy twarde warunki jednej z największych gwiazd w świecie kickboxingu.

Notowany obecnie na pierwszym miejscu w rankingu Glory Ben Saddik stoczył dla organizacji 16 walk, z czego 10 wygrał, a 5 z nich zakończył przed czasem. Nieoficjalnie mówi się, że Marokańczyk został skuszony rewanżem z Rico Verhoevenem i dlatego zdecydował się podpisać kontrakt na wyłączność z Glory. W zeszłym roku dowodzący organizacją, Marshall Zelaznik powiedział jednemu z holenderskich serwisów sportowych, że Jamal zasługuje na walkę o pas i trwają prace nad jej zestawieniem. Dodał również, że na ten pojedynek miałaby być zarezerwowana większa arena niż ta w Utrechcie, w której zmierzyli się po raz pierwszy.

Na razie jeszcze nie podano oficjalnej daty trzeciej walki pomiędzy dwoma czołowymi zawodnikami wagi ciężkiej w Glory. Ich pierwsza walka miała miejsce w 2011 roku i wtedy zwyciężył Ben Saddik, w rewanżu na wspomnianej gali Glory w Rotterdamie lepszy był Verhoeven. Na rozstrzygnięcie trylogii przyjdzie nam jednak trochę poczekać.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here