TOTALbet

Benny Adegbuyi był skazywany na porażkę w walce z Badrem Harim. Rumuński fighterem przetrwał jednak trudne chwile i konsekwentnie realizował plan taktyczny, który ostatecznie zapewnił mu zwycięstwo nad jedną z największych gwiazd kickboxingu. Przeczytajcie wywiad, jakiego udzielił Adegbuyi rumuńskiej telewizji.

TOTALbet

Cześć Benny, jakości po zwycięstwie nad Badrem Harim?

Cześć! U mnie wszystko w porządku. Cieszę się, że mogę ponownie gościć u Ciebie w studiu. Już podczas poprzedniej wizyty mogłem odczuć, że jesteś jednym z najmocniej wspierających mnie ludzi. Jestem bardzo szczęśliwy ze zwycięstwa nad Badrem Harim. Naprawdę ciężko pracowałem na ten sukces. Koszty tego zwycięstwa były ogromne. Musiałem podjąć się wielu wyrzeczeń. Opuściłem swoją rodzinę i śwój dom na bardzo długo.To był najdłuższy obóz przygotowawczy w mojej karierze. Nie byłem zaskoczony wynikiem i przebiegiem walki. Wiedziałem,że jestem w najlepszej formie w życiu i mam przewagę w każdym elemencie.

Po raz pierwszy walczyłeś z odwrotnej pozycji. Jak w ogóle narodził się ten pomysł, by stanąć z prawą nogą z przodu?

W klubie Super. Pro Sportscenter uczymy się walczyć na wiele różnych sposóbów. Testujemy różne warianty walki w ofensywie i w defensywie. Dennis Krauweel jest bardzo bystrym trenerem. Stwierdził, że skoro mam silny prawy sierpowy, to zmieniając pozycję na odwrotną będzie on jeszcze mocniejszym atutem.  Tak samo z lewym middlem. Po zmianie pozycji jest nico wolniejszy ale za to o wiele silniejszy. Uznaliśmy wspólnie, że taka zmiana zaskoczy Badra Hariego i się nie pomyliliśmy.

Badr Hari używał niewybrednych słów podczas konferencji prasowych przed walką. Myślisz, że to była tylko zagrywka marketingowa, czy on ma taką naturę?

Trudno odpowiedzieć na to pytanie. Moim zdaniem w jego przypadku jest to min obydwu tych rzeczy. Poza tym, że był niemiły, arogancki i butny myślę i chcę w to wierzyć, że on nie jest takim złym człowiekiem i po prostu chciał sprzedać naszą walkę.Wiem, że chciał również wywrzeć na mnie wrażenie i nieco mnie zastraszyć. Tuż przed walką podszedł do mnie na zapleczu i zapytał, czy jestem pewien, że będę w stanie zmusić go do poddania walki.

Czy Glory była zadowolona z wyników sprzedaży gali?

Cel jaki sobie założyli organizatorzy został przekroczony dwukrotnie. Dla Glory ta gala okazała się wielkim sukcesem. Rekord sprzedaży PPV został pobity. Myślę, że wpływ na to miał fakt, że cena za dostęp była akceptowalna przez europejskich fanów, a nie tylko amerykańskich.

Pierwszą rundę wygrałeś. W drugiej doszło do Twojego liczenia. Odzyskałeś świadomość jeszcze podczas trwania rundy czy dopiero podczas przerwy?

Pierwsza runda została zapisana na moją korzyść. Co do tego liczenia to niemal od razu się zregenerowałem. Widziałem co robi Badr przez moją gardę. Nie byłem nieprzytomny. Widziałem i wiedziałem co się dzieję, z kim walczę i gdzie jestem.

Zapytałem o to, bo nie upłynęło dużo czasu pomiędzy Twoim liczeniem, a zakończeniem walki.

Zgadza się. Miałem niewiele czasu na regenerację. Zadziałało jednak doskonale przygotowanie, które pozowliło mi się tak szybko odnaleźć po liczeniu.

Doszliśmy w końcu do trzeciej rundy. Zacząłeś ją niesamowicie. Dwa prawe i lewy doszły celu. Badr poczuł zagrożenie i złapał Cię za nogi. Kóry z tych ciosów był najsilniejszy?

Prawy sierpowy z odwrotnej pozycji był tym najlepszym. Połamałem nim nos Hariego na kawałki. Bardzo dużo czasu poświęciłem na doskonalenie tego ciosu podczas obozu przygotowawczego. Drugie liczenie było spowodowane kopnięciem na korpus,które wypuściłem równo z jego uderzeniem. Nie jestem pewny gdzie go trafiłem. Poczułem na swojej piszczeli jego rękę lub łokieć,  a może nawet żebra. Naszą strategią było połamać Hariemu ręce i nogi już na samym początku walki. Planowaliśmy sprawić mu największy ból w ringu, takiego jakiego jeszcze nie czuł, a nie spacerek po parku.

Myślisz, że Hari zakończy teraz karierę?

Słyszałem takie pogłoski, to jest możliwe ale nie chciałbym, by Hari skończył karierę. Badr wciąż jest zawodnikiem z absolutnego topu. Wciąż ma to coś, wciąż jest mistrzem,legendą i wzorem. Hari wciąż ma siłę, by rywalizować wśród najlepszych.

Myślałeś już, co będzie jak zaproponują Ci rewanż?

Tak i myślę, że go zaakceptuję. Zawsze chętnie dawałem rewanż zawodnikom, którzy o niego poprosili. Oczywiście jeśli kiedyś dojdzie między nami do takiego rewanżu to znów będę musiał go pokonać.

Czy zmuszenie Badra do poddania walki było dla Ciebie wyzwaniem, czy spodziewałeś się tego oglądając jego poprzednie walki?

Pomimo tego, że Badr jest legendą, niezwykłym fighterem, na którego walki w japońskimi K-1 wstawałem wcześnie rano, wiedziałem, że nie ma on takiego serca do walki jak ja. Podczas swojej kariery on zawsze się poddawał. Czynił to kilka razy. Jeśli mnie obraził, to ja w odwecie pokazałem, że się poddał. i odsłoniłem o nim prawdę.

Twoim zdaniem Badr się poddał?

Bez fałszywej skromności powiem, że moje ciosy były na tyle mocne, by zmusić go do poddania.

Masz już kolejnych rywali na horyzoncie?

Oczywiście. Rico jest obecnie posiadaczem pasa, a ja chce walczyć z tym, który będzie go miał po styczniowej walce. Rozważam również walkę z Jamalem. Tym razem na dystansie pięciu rund, która będzie wyglądałainaczej niż nasza walka w turnieju. Na moją postawę w tamtej batalii miała wpływ półfinałowa wojna z Wilnisem.  Tak czy inaczej będę kibicował mojemu koledze,Rico w nadchodzącej obronie pasa. On bardzo mi pomógł w treningach. Jeśli jeszcze raz przyjdzie nam stanąć ze sobą w szranki, to będzie to prawdziwie sportowa walka. Bez zbędnych słów, tylko przy użyciu rąk i nóg.

Myślisz nad zmianą organizacji na ONE lub Bellatora?

Na ten moment podpisałem nowy, 2-letni kontrakt z Glory. Według mnie jest to najsilniejsza organizacja na świecie, a pozostałe inne są w tyle chociaż radzą sobie równie dobrze.

Osiągnąłeś bardzo wysoki poziom ale czy zawalczysz jeszcze kiedyś w ojczyźnie? Czy kontrakt z Glory jest umową na wyłączność? Będziesz miał 38 lat gdy obecna umowa z organizacją dobiegnie końca.

Uczucie jakie towarzyszy przed i podczas walki w Rumunii jest nie do opisania. Nie wykluczam walki w ojczyźnie, Glory pozwala mi przecież boksować. Mimo, że mam umwę na wyłączność na walki w kickboxingu, to stawiam, że jeśli zawalczę w Rumunii to tylko w boksie. Nie przewiduję, by jakaś walka w kickboxingu stała się moim udziałem w Rumunii.

Jak długo zamierzasz jeszcze walczyć?

Peter Aerts z powodzeniem rywalizował mając na karku 42 lata. Bernard Hopkins bardzo późno był mistrzem świata w boksie zawodowym. Yoel. Romero mając 43 lata bije się jak 20-latek. Wszystko zależy od tego, co podopowie mi ciało. Myślę, że mam przed sobą przynajmniej 3-4 lata walki na najwyższym poziomie w kickboxingu. Mam tą przewagę nad innymi, że zacząłem startować dość późno, bo mając dopiero 26 lat. Nie jestem jeszcze wyeksploatowany sportem, wciąż mam duże braki i muszę się dużo uczyć. Myślę, że spokojnie będę mógł walczyć nawet do 40-stki.

Masz już plan co będziesz robił po zakończeniu kariery?

Chciałbym robić coś innego, ale z wielką radością powróciłbym na sportowe areny. Myślę nad trenowaniem innych, otwarciem akademii. Obecnie mam doskonałych trenerów: Alina Panaite i Dennisa Krauweela. Współpracuję również z doskonałym trenerem od boksu z Sibiu, prawdziwym geniuszem jeśli chodzi o szermierkę na pięści. Dlaczego miałbym nie dać światu kolejnych mistrzów świata, tym razem jako trener…

Możesz jeszcze spokojnie przejść ulicą po wygranej z największą gwiazdą kickboxingu?

Lubię ludzi i nie ukrywam się przed nimi. Jestem szczęśliwy ze zwycięstwa. Fakt, że ludzie podchodzą i chcą mi pograulować czy zrobić sobnie ze mną zdjęcie jest miłe. Jednak to nic w porównaniu z ich sukcesami i ich wsparciem. Popularność to mała cena za wsparcie.

Zauważyłem, że bardzo często mówisz o rodzinie i są oni ważni dla Ciebie.

Gdyby nie oni, zwłaszcza moja babcia, nie byłoby mnie tutaj. Chciałbym podziękować babci za uformowanie mnie jako człowieka. Następnie chciałbym podziękować mojej żonie i siostrze, które są za mną. Mistrzowie są wspierani przez takich ludzi.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here