W niedzielę i poniedziałek (9 i 10 sierpnia) w PIA Arenie w Yokohamie odbędą się dwie kolejne gale RIZIN Fighting Federation, oznaczone numerami 22 i 23. My przyjrzeliśmy się walkom stójkowym w liczbie pięciu, które zobaczą widzowie w ciągu dwóch dni. Nie brakuje tam interesujących zestawień, z czego część to konfrontacje kickbokserów z zawodnikami MMA, ale także zobaczymy mistrzów japońskich i zagranicznych organizacji.

RIZIN to przede wszystkim organizacja nastawiona na walki MMA, lecz na większości gal pojawiają się także zestawienia w kickboxingu. Na ogół są one ukłonem w stronę lokalnej publiczności i jest to zazwyczaj wynik bliskiej współpracy z RISE. Należy jednak pamiętać, że jedną z największych gwiazd organizacji jest Tenshin Nasukawa. Poza samym Tenshinem, ten kto ogląda RIZIN, przyzna, że rzadko kickbokserskie zestawienia zawodzą, co jest tylko dowodem na to, że pod kątem sportowym w Japonii twarde formuły uderzane mają się bardzo dobrze.

RIZIN.22 (9 sierpnia)

50,8 kg (+łokcie): Nadaka Yoshinari vs. Yuushin
Z racji, że obaj zawodnicy to fajterzy MT, limit został zaczerpnięty z boksu tajskiego i wynosi 112 funtów. Yoshinari (znany także jako Nadaka Eiwasportsgym) to cudowne dziecko japońskiego muay thai. Ten chłopak ma 19 lat a już zdążył sięgnąć po mistrzostwa Lumpinee, Rajadamnern i WMC i WBC MT. To drugi obcokrajowiec w historii, który zunifikował tytuły dwóch najważniejszych stadionów w Tajlandii. Trenujący od 9. roku życia zawodnik dysponuje niesamowitą szybkością i czuciem dystansu.

Jego rywalem będzie inny nastoletni weteran, 18-letni Yuushin. Zawodnik z Kyoto swoją przygodę z boksem tajskim zaczął jako… czterolatek! Yuushin swoje walki toczył na galach NJKF, a jego najgroźniejsza broń to potężny i błyskawiczny middlekick, a także front z przedniej nogi, który niespodziewanie potrafi dojść do głowy rywala. O ile zasady kickbokserskie RIZIN nie uwzględniają użycia łokci, tak w tej walce będą one dopuszczone, co czyni ją jeszcze ciekawszą, przede wszystkim ze względu na postawę Yoshinariego, który w bardzo młodym wieku zdobył co się tylko dało, potwierdzając potęgę japońskiego MT.

Próbka umiejętności Yoshinariego:

56 kg: Rui Ebata vs. Seiki Ueyama
Mistrz KNOCK OUT, REBELS, pretendent do mistrzostwa RajadamnernRui Ebata do ostatniego sylwestra był niepokonany prawie 3,5 roku, dopóki nie zmierzył się z Tenshinem Nasukawą. Brat bliźniak znanego z Glory Mutsukiego, nie miał kompletnie nic do powiedzenia w tamtej walce i skończyło się na pierwszej rundzie. Teraz poprzeczka idzie niżej, ale nie oznacza to, że Ebata będzie mógł wejść do ringu jak po swoje.

W drugim narożniku stanie Seiki Ueyama, mistrz Shoot Boxingu do 55 kg. Pochodzący z Osaki zawodnik w RIZIN odniósł dwa zwycięstwa, w tym drugie nad numerem 1 w rankingu NJKF Taiseim Umei. Będzie to konfrontacja zawodników o różnych upodobaniach. Ebata umie walczyć na wstecznym, posiada bardzo dobre wyczucie czasu i składa sekwencje ciosów, atakując także korpus. Ueyama natomiast od samego początku narzuca presję na rywalu, nie forsując jednak tempa i nie czekając na jednego decydującego zamachowego. Po rozpoznaniu za pomocą kopnięć podchodzi do półdystansu, ale z krótkimi kombinacjami. Właśnie w kickboxingu RIZIN zachowuje jeszcze ducha oryginalnej koncepcji, zestawiając ze sobą mistrzów kickbokserskich organizacji. To starcie jest dobrym przykładem.

RIZIN.23 (10 sierpnia)

73 kg: Shintaro Matsukura vs. Koji Mori
Matsukurę można kojarzyć jeszcze z czasów starego K-1, gdy występował w walkach młodzieżowców, bo w 2009 roku wygrał pierwszy turniej K-1 Koshien. Później z kolei bił się w pojedynkach otwarcia i brał udział w turnieju japońskim do 70 kg. Kilka lat później, po zawirowaniach właścicielskich, znalazł swój dom także pod skrzydłami nowych sterników. Gdy jednak nastąpił konflikt między organizacją a Try Hard Gym (efekt twitterowych wpisów zawodników z THG, krytykujących K-1), musiał zmienić klub, albo poszukać sobie nowego miejsca do rywalizacji. Wystąpił też u czołowego, światowego promotora Kunlun Fight, biorąc udział w GP do 70 kg. W lipcu 2019 rywalizował również o pas RISE w wadze do 70 kg. W jedynym starcie dla RIZIN znokautował byłego pretendenta do mistrzostwa Shoot Boxingu, Takahiro Okuyamę. Wcześniej w Krush bił się m.in. z Yoshihiro Sato czy Yutą Kubo.

Kim jest Koji Mori? Zawodnikiem MMA, ze 100% wygranych przez T/KO, z czego większość to rzeczywiście efekt ciosów w stójce. Od niedawna Mori stwierdził, że chce spróbować swoich sił jako kickbokser, ale w debiucie dla Bigbang został znokautowany, mając wcześniej przeciwnika raz na deskach. Co cechuje obu zawodników? Bardzo mocny cios. Matsukura prawą ręką poskładał tak np. wspomnianego Okuyamę. Jest też bardzo cierpliwy i nie rzuca się na przeciwnika, dodatkowo szachując zmianami pozycji. To zupełnie inaczej niż Mori, który lubi wejść w bijatykę, co jednak nie zawsze mu się opłaca. Wiele jednak wskazuje, że będzie to typowa konfrontacja kickboksera z fighterem MMA w kicku, więc technika kontra brutalna siła i presja z nutą szaleństwa. Zdecydowanym faworytem Matsukura.

Debut Matsukury w RIZIN:

kickbokserski debiut Moriego:

73 kg: KAITO vs. Daryl Lokuku
Cesar Takeshi znowu wysłał do RIZIN największą, po Renie, gwiazdę Shoot Boxingu. Kaito Ono wraca na dużą galę po dwóch latach. Wcześniej, na RIZIN.11 wszedł jako szybkie uzupełnienie rozpiski w wyższym limicie wagowym, a dwa tygodnie później, na RIZIN.12 już w swojej kategorii. Obu rywali pokonał, największą różnicę robiąc długimi nogami, kopnięciami i kolanami. Dzięki temu trzymał dystans i w razie czego wchodził z kolanem. Tak zresztą znokautował Yoshiyę Uzatsuyo. Ono jest mistrzem Shoot Boxingu i zwycięzcą S-Cup 2018. Niedawno pokonał dwóch mistrzów RISE: BeyNoaha i Sung Hyun Lee, ale z drugiej strony zanotował porażki z Tajami, czy niedoszłym uczestnikiem GP RISE Chaddem Collinsem.

Rywal będzie nietypowy, bowiem Lokuku to fighter MMA z występami w Ganryujimie (formuła zbliżona do MMA na polu walki podobnym do Wotore), gdzie pokonał przez TKO po ciosach w parterze legendę lethwei Tun Tun Mina. Potem wyszedł z nim do rewanżu na zasadach boksu birmańskiego i zremisował, co w zasadach tradycyjnych znaczy tyle, że nikt nie został znokautowany. Kongijczyk, były judoka, rywalizował też w ILFJ (największy promotor lethwei w Japonii), gdzie skończył innego zawodnika MMA, Teruhiko Kubo. Lokoku nie można odmówić agresji i siły fizycznej, która zwłaszcza w formułach uwzględniających klincz i parter miała wielkie znaczenie. Czy jednak odegra rolę w K-1 rules? Ważny może być również konieczność cięcia wagi przez Lokoku, który na co dzień rywalizuje w wadze do 77 kg. Dla porównania KAITO w SB jest mistrzem do 65 kg.

hajlajt KAITO:

walka Lokuku w ILFJ:

61 kg: Kento Haraguchi vs. TAIGA
Rewanż za świetny pojedynek na RIZIN.13 w 2018 roku. Od tamtej pory kariery obu poszły zupełnie innym torem. Przy okazji pierwszego spotkania młodszy z braci Kawabe (tak, TAIGA to brat Hiroyi, który miał być następcą Masato) był faworytem m.in. z pasem K-1 Japan w dorobku. Haraguchi natomiast wygrał turniej eliminacyjny do niedoszłego GP RIZIN i spotkanie z takim rywalem było dla niego niewątpliwie wyzwaniem. Walka zakończyła się remisem. Haraguchi od tamtego czasu nie przegrał i zdobył pas coraz bardziej renomowanego RISE, a TAIGA w 2019 roku na 6 występów wygrał tylko raz, chociaż porażki z Saeksanem, czy Taiju Shiratorim nie są powodem do wstydu. Mimo wszystko jednak zawodnik z TRY HARD inaczej sobie to wyobrażał.

Haraguchi jest w niesamowitym gazie. Nie przegrał od 2017 roku, a na 7 ostatnich walk 4 rozstrzygnął przez nokauty, w tym z Hidekim, którego skończył kombinacją. Do świetnych kopnięć Kento dokłada także dobrą pracę rękoma (ma poza tym 5 zawodowych walk bokserskich), co czyni go zawodnikiem, który dobrze czuje się w ataku. TAIGA, podobnie jak w pierwszej walce, będzie chciał podchodzić do półdystansu, ale jak widzieliśmy po walkach z Shiratorim, o powodzeniu całej misji zadecyduje moc pojedynczych ciosów. Jedno takie uderzenie mogło odwrócić zupełnie losy pierwszego pojedynku z Shiratorim, który został za moment wyliczony. Normalnie do Haraguchiego należałoby utrzymywanie dystansu przy takiej dysproporcji warunków, ale w tym przypadku nie można być tego wcale pewnym.

hajlajt Haraguchiego:

TAIGA vs. Takeru:

TAIGA vs. Taiju Shiratori 1:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here