TOTALbet

W sobotnią noc miała miejsce historyczna chwila w USA. Po raz pierwszy na amerykańskiej ziemi doszło do rywalizacji o pas mistrza świata w boksie birmańskim. Dodatkowo po raz pierwszy w stawce znalazł się tytuł amerykańskiej organizacji w tej dyscyplinie. W walce o miano najlepszego fightera lethwei spoza Mynmaru spotkali się: Kanadyjczyk Dave Leduc i reprezentant gospodarzy, Cyrus Washington.

TOTALbet

Rywalizacja obydwu panów ciągnie się od sierpnia 2018 roku. Przystępujący do ówczesnej walki jako król lethwei, Washington zremisował z dobrze zapowiadającym się 25-latkiem z Kanady. Pojedynek przebiegał pod dyktando Leduca, który robił wszystko, by batalia zakończyła się przed czasem. Doświadczenie z lethwei i Muay Thai Washingtona dało o sobie znać i Amerykanin sprytnie przetrwał do końca. Zgodnie z obowiązującymi w tamtej walce tradycyjnymi zasadami jeśli żaden z fighterów nie skończy rywala, pojedynek zostaje uznany za remisowy. Po ponad trzech latach doszło do rewanżu.

Tym razem Leduc jeszcze mocniej starał się skończyć przed czasem. Od początku ruszył na rywala używając wszystkich dziewięciu kończyn w klatce organizacji Sparta. Washington dzielnie stawiał opór 9-lat młodszemu mistrzowi WLC, głównie blokując uderzenia i kopnięcia korpusem oraz głową. Pierwszy raz Cyrus padł na deski po prawym krzyżowym w pierwszej minucie drugiej rundy. Już na początku trzeciej odsłony walki Kanadyjczyk ponownie doprowadził do liczenia. Tym razem łokieć zadziałał z nieco opóźnionym zapłonem i sędzia drugi raz doliczył do ośmiu. W czwartej rundzie Leduc jeszcze dwukrotnie doprowadził do liczenia zmuszając arbitra do zakończenia walki. Tym samym został pierwszym mistrzem lethwei amerykańskiej organizacji Sparta, obronił pas WLC w kategorii open i ostatecznie został linearnym najlepszym zawodnikiem boksu birmańskiego spoza Mynmaru. Poniżej jeszcze video z walki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here