TOTALbet

Wszystko co dobre, szybko się kończy, chociaż w przypadku rumuńskiego kickboxera, Daniela Ghity należałoby parafrazować powiedzenie, że jednak dobre kiedyś się kończy. Gwiazda światowego kickboxingu w wywiadzie dla prosport.ro powiedział, że przygotowuje się do swojej pożegnalnej walki. Jedno jest pewne. Nie dojdzie do długo wyczekiwanej przez rumuńskich kibiców konfrontacji z Catalinem Morosanu.

TOTALbet

Daniel Ghita jednoznacznie wypowiada się o możliwość stoczenia pojedynku z medialnym Morosanu. Według słów weterana It’s Showtime, Glory i japońskiego K-1 nie ma zamiaru on toczyć walki z kimś, kto nie jest prawdziwym zawodnikiem. Były mistrz It’s Showtime jednoznacznie wskazuje, że chciałby rywala z najwyższej półki.

Rumun nie walczył w kickboxingu od 2019 roku. Pokonał wtedy Petra Vondracka, a rok wcześniej rozprawił się ze znanym z walk w japońskim K-1, czy rywalizacji z Michałem Turyńskim, Dzevadem Poturakiem. Walka z Bośniakiem była powrotem Ghity po czterech latach do zawodowego sportu.

W międzyczasie zajmował się polityką. Ghita dostał się nawet do niższej izby parlamentu rumuńskiego, w którym zasłynął walką z wycinką drzew na terenie swojej ojczyzny. Ponadto jest jednym z przeciwników koronawirusowego szaleństwa, wskazując bezsensowność lockdownu i jego wpływu na krajową gospodarkę. Swego czasu był również członkiem elitarnego grona ochroniarzy, którzy strzegli rumuńskiej głowy państwa. Karierę sportową rozpoczynał od Muay Thai, w którym z powodzeniem rywalizował zdobywając medale min. mistrzostw świata IFMA. Poandto rywalizował również aktywnie w kung fu/wu shu i odmianie walki sportowej, sanda.

Prawdopodobnie ostatnia walka Ghity odbędzie się na gali Colloseum. Z racji na krótką współpracę z tą organizacją jest bardziej prawdopodobne, że Ghita wybierze ich a nie DFS Alina Huiu czy sam zorganizuje sobie event.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here