Glory w końcu powraca. Walką wieczoru listopadowego wydarzenia spod szyldu mającej ostatnio problemy organizacji będzie hitowy bój wagi ciężkiej. Marokański król kickboxingu, Badr Hari podejmie rękawicę rzuconą przez byłego pretendenta do tytułu wagi ciężkiej, Benjamina Adegbuyiego. Jak przekonuje sam Hari, to będzie czas rewolucji w królewskiej kategorii wagowej.

  • Jak już mówiliśmy poprzednie tygodnie wymagały od nas sporych zasobów w celu adaptacji do nowych realiów. Nasza robota w tym elemencie jest już skończona. Jestem zadowolony, że w końcu mogę wam ogłosić, że wracamy. Wracamy dla fanów. Pracowaliśmy w sali treningowej naprawdę ciężko. Ale to nie była nasza jedyna praca. Harowaliśmy również w biurach, by zaoferować wam to na co zasługujecie: najwyższy poziom rywalizacji w kickboxingu. Nadszedł czas, by przywrócić wagę ciężką do twardej rzeczywistości mojej ery… – skwitował Badr Hari.

Marokańczyk w swojej kolejnej walce ma spotkać się z Rumunem, Benjaminem Adegbuyi. Obydwaj mają wspólny mianownik w Glory, a mianowicie Rico Verhoevena. Obaj przegrywali, chociaż Rumun o wiele bardziej dosadnie. W międzyczasie od startów w Glory, Adegbuyi rywalizował w zawodowym boksie. Jak do tej pory Benny stoczył cztery walki w tej dyscyplinie, wszystkie wygrał z czego trzy przez nokaut.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here