TOTALbet

Ostatni weekend należał zdecydowanie do największych japońskich organizacji. Jako pierwsza ze swoją galą weszło K-1, które odwiedziło południową część kraju. W Fukuoka International Centre zobaczyliśmy aż 17 walk, w których działo się naprawdę dużo. W walce wieczoru Taio Asahisa odebrał tytuł do 62,5 kg Gonnaparowi po czterech rundach.

TOTALbet

Po pierwszej, dość wyrównanej rundzie, w drugiej Taj zdecydował się przyspieszyć, zaskakując boksersko pretendenta. W trzeciej wydawało się, że trenujący w Weerasakreck Fairtex zawodnik idzie po zwycięstwo i kolejną obronę tytułu. Jedna z akcji japońskiego karateki jednak odwróciła losy rundy, spychając Gonnapara do defensywy. Sędziowie przyznali więc starcie dodatkowe. W nim Asahisa udowodnił swoją wyższość, świetnie łącząc kopnięcia z uderzeniami, zarazem wykorzystując przewagę warunków. Punktujący nie byli jednak jednomyślni, ale ostatecznie decyzja była korzystna dla fajtera z Fukuoki.

Nie brakło też wyższych kategorii. Były mistrz do 90 kg, K-Jee miał ogromne problemy z Ryo Aitaką, dwukrotnie w pierwszej odsłonie trafiając na deski. Jednak rywal nie był w stanie go skończyć, a dzięki wystrzelonemu znikąd backfistowi udało się podłączyc Aitakę, a kilka chwil później spowodować liczenie. W drugiej odsłonie Aitaka zaczął odczuwać niskie kopnięcia, po czym dwukrotnie padł na matę ringu. Niesamowity powrót K-Jee, a warto przypomnieć, że w marcu to on miał Sinę Karimiana „na widelcu” i nie potrafił dokończyć roboty, po czym sam został znokautowany.

Niesamowicie szybką robotę wykonał Rukiya Anpo. Starszy z braci w 53 sekundy uporał się z Kokim. Były mistrz wagi do 65 kg napoczął rywala kombinacją lewy-prawy, a potem jeszcze dwa razy doprowadził do liczenia.

Jak ścinać drzewa, pokazał Hiromi Wajima. Finalista zeszłorocznego turnieju do 70 kg lowkickami rozbił kompletnie Abirala Ghimire. Nepalczyk po świetnym, chociaż pechowo przegranym występie z urzędującym mistrzem, Minoru Kimurą skończył przed czasem kolejnych dwóch rywali i wydawało się, że rewanż z „Philipem” jest kwestią czasu. Ostatecznie jednak „Himalayan Cheetah” nie wytrzymał niskich kopnięć przeciwnika, chociaż zaczął w swoim stylu, agresywnie i nawet doprowadził w pierwszej rundzie do knockdownu.

W starciu wagi superciężkiej (+100 kg) Kosuke Jitsukata znokautował Naoto Maruyamę wysokim kopnięciem równo z gongiem kończącym pierwszą rundę.

Gala natomiast zaczęła się od niesamowicie efektownego nokautu Kosei Kawakity na Yudaiu.

Należy również wspomnieć o świetnej walce Naokiego Yamamoto z Satoru Nariai i niecodziennym knockdownie po akcji backfist na backfist.

Wyniki gali K-1 World GP 2021 in Fukuoka (17 lipca, Fukuoka International Centre):
62,5 kg: Taio Asahisa pok. Gonnapar Weerasakreck przez niejednogłośną decyzję (ExR, 10:9 x2, 9:10) – o pas
90 kg: K-Jee pok. Ryo Aitaka przez KO 2R (lowkick)
62,5 kg: Koya Urabe pok. Fumiya Osawa przez decyzję (30:29 x2, 30:28)
67,5 kg: Rukiya Anpo pok. Koki przez TKO 1R (3 knockdowny w rundzie)
Tatsuya Oiwa vs. Maki Dwansonpong – walka pokazowa
70 kg: Hiromi Wajima pok. Abiral „Himalayan Cheetah” Ghimire przez KO 3R (lowkicki)
+100 kg: Kosuke Jitsukata pok. Naoto Maruyama przez KO 1R (kopnięcie na głowę)
62,5 kg: Yuma Saikyo pok. Tatsuki przez decyzję (30:27 x2, 30:26)
60 kg: Naoki Yamamoto pok. Satoru Nariai przez decyzję (30:26 x3)
48 kg: Miho „knuckle” Takanashi pok. MARI przez decyzję (30:28 x2, 30:29)
45 kg: Mako Yamada pok. NOZOMI przez decyzję (30:28 x2, 30:29)
57,5 kg: Takumi Terada pok. Naoki Takahashi przez decyzję (30:29 x3)
65 kg: Fukashi Mizutani pok. Yosuke Tamura przez TKO 1R (3 knockdowny w rundzie)
51 kg: Tsubasa Yamawaki pok. Shohei Nishibayashi przez większościową decyzję (30:30, 30:29 x2)
55 kg: Lyra pok. Shion przez TKO 1R (3 knockdowny w rundzie)
62,5 kg: Kosei Kawakita pok. Yudai przez KO 1R (prawy prosty)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here