TOTALbet

Pochodzący z Azerbejdżanu były pretendent do mistrzowskiego pasa Glory w wadze do 77 kg, Alim Nabijew podpisał nową umowę z organizacją. Podopieczny trenera Dennisa Krauweela złożył sygnaturę na dwuletniej umowie, jednocześnie informując w swoich mediach społecznościowych, że poznał także datę kolejnego występu.

TOTALbet

Trenujący obecnie z Rico Verhoevenem w klubie Superpro Sportscenter Zevenbergen Azer po raz ostatni pojawił się w ringu na gali Glory 66 w Paryżu. Podczas imprezy w stolicy Francji spotkał się z mistrzem wagi półśredniej organizacji, Cedriciem Doumbe. Druga próba zdobycia jednego z najcenniejszych trofeów w świecie kickboxingu zakończyła się porażką przez nokaut w drugiej rundzie. Wcześniej Azer pokonał byłęgo czempiona, Murthela Groenharta oraz pochodzącego z Aruby, Eyevana Danenberga, w obu przypadkach zwyciężając niejednogłośną decyzją sędziów. Owe dwie wiktorie dzieliły próby zdobycia mistrzowskiego pasa organizacji.

Przed podpisaniem kontraktu z Glory Nabijew rywalizował na rynku rosyjskim oraz chińskim. Brał udział w turnieju Kunlun Fight w wadze do 75 kg. W 2016 roku doszedł do ćwierćfinału turnieju, ulegając w nim portugalskiemu mistrzowi Enfusion, Diogo Calado. Walczył również na galach W5 oraz ACB Kickboxing, w których był jedną z największych gwiazd. Wśród pokonanych zawodników znajdziemy w jego rekordzie ciekawe nazwiska takie jak: słowacka legenda, Vladimir Moravcik, francuski mistrz Muay Thai Yohan Lidon i Jimmy Vienot, a także uznawany za jednego z najlepszych kickboxerów XXI wieku, Nieky Holzken. Nie zabrakło również polskich akcentów w jego karierze. W 2015 roku do Rosji poleciał reprezentant Legnicy, Paweł Biszczak. Wywodzący się z karate kyokushin zawodnik zmierzył się na gali Grand Prix Russia Open 17 z Nabijewem i przegrał jednogłośną decyzją sędziów.

Nie znamy jeszcze rywala Nabijewa. Sam Azer przekonuje, że nazwisko rywala oraz data pojedynku zostanie ogłoszona na dniach. Poniżej jeszcze prezentujemy zbiór najlepszych akcji Azera, jakie widzieliśmy w jego wykonaniu na ringach.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here