Szef rumuńskiej organizacji Superkombat, Eduard Irimia w ostatnich miesiącach zajął się bardzie kręceniem filmów niż organizacją gal. Nowe zajęcie nie uniemożliwia mu jednak śledzenia wydarzeń na światowych ringach. Według słów słynnego promotora nie dojdzie do wyczekiwanej przez fanów na całym świecie trzeciej walki pomiędzy Badrem Hari i mistrzem Glory w wadze ciężkiej, Rico Verhoevenem.

– Zobaczycie, że nie będzie trzeciej walki pomiędzy Rico Verhoevenem i Badrem Harim. To nie ma najmniejszego sensu, a szefowie Glory nie są tak naiwni, by wierzyć w zwycięstwo swojego mistrza. Na górze organizacji zdano sobie sprawę, że Rico miał bardzo dużo szczęścia w obydwu walkach. Zwłaszcza w tej drugiej walce zaprezentował się fatalnie i wygrał tylko dzięki temu, że Hari doznał kontuzji. Cały świat widział, że Marokańczyk jest prawdziwym fighterem z krwii i kości i był po prostu lepszy. – skomentował grudniową walkę Irimia.

Rumuński promotor obecnie pracuje w świecie filmowym ze swoją spółką nazwaną SuperFilm. Niedawno próbował doprowadzić do pojedynku dwóch największych gwiazd rumuńskiego kickboxingu w wadze ciężkiej czyli Daniela Ghity i Benjamina Adegbuyiego. Poza wymianą uprzejmości w mediach nie doszło jednak do żadnej konfrontacji między zawodnikami. Według jednego z najpotężniejszych ludzi w rumuńskim kickboxingu ta walka niesie za sobą jedynie korzyści:

– Według mnie walka Ghity z Bennym sprawi, że rumuński kickboxing urośnie w oczach fanów spoza Rumunii. Adegbuyi swoim style przypomina Ghitę z najlepszych lat i myślę, że ich walka byłaby miła dla oka, okraszona dodatkowo spektakularnymi wymianami ciosów i kopnięć. Nie wiem tylko, czy Benny ma jakiś interes w tym, żeby walczyć z Danielem. Obecnie ma kontrakt z Glory ale w moim odczuciu rumuński kickboxing znajdzie się w sytuacji wygranego dzięki tej walce. – skwitował promotor.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here