Dzisiaj przepytaliśmy jednego z najbardziej doświadczonych zawodników kickboxingu na polskiej ziemi. Walczył niemal wszędzie, o prestiżowe pasy i z wieloma uznanymi rywalami. Oto spowiedź Rafała Dudka, zawodnika i trenera Fight House Nowy Sącz.

Najtrudniejsza walka w mojej karierze to…

Zdecydowanie to pojedynek z Murthelem Groenhartem, późniejszym mistrzem K-1 Max i Glory. Pamiętam, że wziąłem tamtą walkę na dwa tygodnie przed galą w zastępstwie za innego zawodnika. Takiego lana nie zebrałem nigdy w swoim życiu. To była dobra sportowa lekcja, za którą w nagrodę mogę trenować w Mike’s Gym.

Za największy sukces w swojej karierze uważam…

Myślę, że to jest zwycięstwo nad Michałem Głogowskim podczas gali It’s Showtime w Warszawie po rundzie dodatkowej. Ponadto każda walka wygrana przed czasem na wyjeździe. Najbardziej cenię sobie nokauty w moim wykonaniu na galach Enfusion. Wtedy jako nikomu nie znany Polak, skazany z góry na porażkę, sprawiłem przykrą niespodziankę gospodarzom.

Najlepszy boks z moich dotychczasowych rywali prezentował…

Trudno mi jest jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Walczyłem z wieloma doskonałymi pięściarzami, w tym z Rafałem Jackiewiczem, który był pięściarzem zawodowym. W tej kategorii postawię ponownie na Murthela Groenharta. Bił najmocniej z moich rywali i nie daje mi o sobie zapomnieć, gdy pojawiam się w Mike’s Gym. Na szczęście teraz nasze sparingi wyglądają już nieco inaczej niż podczas pamiętnej gali Angels of Fire.

Najlepiej z moich dotychczasowych rywali kopał…

Kopnięcia są domeną zawodników wywodzących się z boksu tajskiego więc nie będzie dla nikogo zaskoczeniem, że wskażę właśnie takiego zawodnika. W ćwierćfinale reality show Enfusion w Tajlandii spotkałem się z reprezentującym gospodarzy, Bau Chonlekiem. Pamiętam, że kopał prawie same middle, a ja po walce przez dwa tygodnie nie mogłem wyprostować lewej ręki.

Najlepszą pracą nóg z moich dotychczasowych rywali odznaczał się

Zdecydowanie Rafał Jackiewicz. Walczyłem z nim podczas gali DSF Kickboxing Challenge 10 w Nowym Sączu i jako pięściarz miał ten element opracowany do perfekcji. Zupełnie inaczej wyobrażałem sobie przebieg tej walki od tego, co wydarzyło się w ringu. Próbowałem z każdej strony go ustrzelić ale nie wiem co on bierze, że cały czas jest w gazie i nie do złapania.

Moim ulubionym zawodnikiem sportów walki jest/był…

Zdecydowanie Melvin Manhoef. Dla mnie jest to fenomen na skalę światową. W swoim najlepszym czasie ważąc zaledwie 84 kg przy wzroście 178 cm kładł na deski najlepszych zawodników wagi ciężkiej w japońskim K-1. Miałem zaszczyt dostać od niego parę bomb na sparingach i przyznaję, bije naprawdę bardzo mocno.

Najbardziej chciałem zawalczyć w…

Walczyłem już w It’s Showtime, Enfusion, Glory, Superkombat, o pas WAKO Pro. Z niejednego pieca chleb jadłem i jestem spełnionym sportowcem. Nie interesuje mnie już nabijanie rekordu. Chciałbym po prostu walczyć na prestiżowych galach za granicą i z mocnymi przeciwnikami. Na ten moment tylko to mnie interesuje.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here